Czystość i higiena w serowarstwie i całej produkcji spożywczej to absolutna podstawa.
Jeśli kupujemy mleko od rolnika, to niestety nie mamy wpływu na higienę udoju, która jest podstawowym wyznacznikiem czy musimy pasteryzować mleko. Oczywiście nawet mleko udojowe, które jest wolne od niechcianych bakterii możemy zakazić podczas transportu, lub podczas przelewania do garnka/ kotła, ale o tym za chwilę.
Robiąc ser, chcesz aby wyszedł najlepiej jak tylko się da. Nieważne jak dobra jest receptura i jak dobrze ją odtworzysz - jeśli Twój sprzęt serowarski, stanowisko pracy i ręce nie są nienagannie czyste, to z dużym prawdopodobieństwem Twój ser będzie zakażony. Mowa tutaj m.in. o bakteriach Salmonella, Listeria monocytogenes oraz Escherichia coli. W mleku - może znaleźć się jeszcze znienawidzona przez serowarów bakteria lub przetrwalniki clostridium tyrobutyricum, której nie niszczy pasteryzacja.
Stanowisko pracy:
Jeśli pracujesz w swojej serowarni, to na pewno wiesz jak dbać o czystość i higienę dlatego przyjmijmy, że robisz ser w domu. Najlepiej jeśli uda Ci się znaleźć w kuchni trochę przestrzeni, która będzie taką "czystą strefą" podczas warzenia sera. Mam na myśli blat, na który odłożysz wszystkie czyste przedmioty potrzebne do produkcji, oraz dostęp do zlewu. Jeśli pieczesz w domu chleb na zakwasie lub drożdżach to dla bezpieczeństwa dobrze abyś nie piekł tego samego dnia, którego robisz ser. Drożdże (także te dzikie z zakwasu) z powodzeniem mogą zaatakować Twój wymarzony ser. Blat najlepiej umyć wodą z detergentem, lub octem. Ja osobiście umyty blat spryskuję 70% roztworem etanolu lub izopropanolu i wycieram ręcznikiem papierowym. Środek którego używam to Surfaclean - dostępny w naszym sklepie.
Mycie rąk:
Najlepiej jeśli mycie rąk wejdzie Ci w nawyk. Przecież myjesz ręce przed jedzeniem i po wyjściu z toalety, więc nie będzie problemem, aby dołożyć jeszcze mycie rąk przed i podczas warzenia sera :). Podczas produkcji ręce należy myć możliwie po każdym dotknięciu przedmiotu, na którym mogą znajdować się niechciane bakterie. Najwięcej bakterii znajduje się na telefonie komórkowym, klamkach, bateriach umywalkowych czy zmywakach kuchennych. Po dokładnym umyciu rąk wodą z mydłem, należy ręce osuszyć ręcznikiem papierowym, a następnie zdezynfekować płynem do dezynfekcji rąk. Osobiście dezynfekuję ręce tym samym środkiem co powierzchnie czyli Surfacleanem
Sprzęt:
Temat sprzętu podzielimy na mycie i dezynfekcję.Gdy sprzęt jest już dokładnie umyty możemy przejść do dezynfekcji. Dezynfekcję najlepiej przeprowadzić bezpośrednio przed produkcją. Mamy kilka możliwości:
-Środki na bazie chloru: Na myśli mam wszelkie środki do dezynfekcji zawierające chlor. Dostępne są tabletki do rozpuszczenia w wodzie, granulat, proszki, koncentraty, a także bardziej rozcieńczone płyny. Środki dozujemy według zaleceń producenta, a następnie w przygotowanym roztworze zanurzamy nasz sprzęt i czekamy od 10 do 30 minut. Po dezynfekcji należy sprzęt dokładnie opłukać wodą zdatną do picia.
Idealny do takich zadań będzie Mulomir DF60 lub Mulomir Chlor
Bez względu na to, z której formy dezynfekcji sprzętu będziecie korzystać, należy pamiętać żeby raz na jakiś czas zastosować coś kwasowego. Na formach odkładają się osady wapienne z mleka, których nie usunie nic poza środkami kwasowymi. Jeśli nie chcecie używać kwasów fosforowych i siarkowych to do usunięcia takich osadów nada się mocny roztwór z kwaskiem cytrynowym lub octem. Dla lepszego efektu najlepiej, jak będzie trochę podgrzany.